Anna Zaradny "Mauve Cycles"

z serwisu muzycznego EMD - emd.pl/wiki

right

Wydania

Utwory

  1. Mauve 1 - 25:32
  2. Mauve 2 - 13:22

Muzycy

Nota do płyty

Recorded and composed by Anna Zaradny. Mastered by Robert Piotrowicz. Thanks: Macio Moretti, Marek Raczkowski, Robert Piotrowicz. Produced by Zaradny/Piotrowicz. D-sign by MM. Artwork by Anna Zaradny. Drawings by Marek Raczkowski.

Recenzje

Na tą płytę długo trzeba było czekać, ale wspaniały efekt udowadnia, że naprawdę mądrość zawiera się w przysłowiu, że lepiej późno niż wcale. Anna Zaradny w ogóle nie spieszy się z wypuszczaniem kolejnych produkcji, chyba ciągle wystarczy palców jednej ręki, aby policzyć jej dorobek płytowy. A na pewno jest to pierwsze albumowe ujawnienie jej działań kompozytorskich z użyciem laptopa.

Nie udało mi się usłyszeć w muzyce sugerowanej w tytule barwy, ale cykliczność już tak. Przez to krążenie, zapętlanie i kolistość płyta kojarzy mi się z "Noonbugs" Pure'a. Albumy łączy też poziom skomplikowania, czy raczej dbałości o detal i myślenie wieloma planami. "Mauve Cycles" jest jednak jaśniejsze niż płyta Pure'a, a Zaradny wykorzystuje zupełnie abstrakcyjne dźwięki, podczas gdy u Austriaka część odnosi się/sugeruje instrumenty akustyczne.

Na krążku znajdują się dwie kompozycje o długości 25 i 13 minut. Znaczną część obwodu pierwszej stanowi pojawiający się około 9 minuty rytm (nie bit), bo w zasadzie, choć stopniowo coraz bardziej rozmazywany, jest obecny do końca. Najbardziej przysadzisty w okolicach kwadransa, z całkiem ciężkimi dołami, a jego późniejsze przekształcenia przypominają nieco te charakterystyczne dla studiów eksperymentalnych i muzyki na taśmę z lat 60. W drugim średnicą jest ciągły dźwięk o powoli wzrastającej częstotliwości, która osiąga (po połowie) pułap nie bardzo wysoki, ale na tyle, żeby stać się elementem przewodnim. Jednak motyw ten choć elegancki nie jest gładki, wypolerowany – pojawiają się na nim rysy, pofałdowania, co jest zresztą pomysłem konstrukcyjnym tego albumu. Podział czasowy wyznaczony przez jakąś drobną składową może nałożyć się na inny, nawarstwić na nim, jakby wnikając i zmienić jej brzmienie. Pomyślcie o takich "kolistych" czynnościach, jak mieszanie cukru w herbacie lub ukręcanie ciasta: łączenie się elementów, włączanie, wcielanie.

Uważne podążanie za dźwiękami w celu wyśledzenia stałych "loopów" nie zda się na wiele, ogarnięta w jednym momencie regularność, w kolejnym wygląda zupełnie inaczej, zasilona niepozornym, marginalnym składnikiem, krążącym wokół niej. Jedyną stałą rzeczą jest zmiana.

Oraz to, że Musica Genera wydaje świetne płyty.

Oceny słuchaczy

  • Grafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-full-lime.pngGrafika:11px-star-empty.png 9 - 3um 17:05, 1 gru 2008 (CET)

Zobacz też

  • olewnick.blogspot.com (http://olewnick.blogspot.com/2008/11/anna-zaradny-mauve-cycles-musica-genera.html) - krótka wzmianka o płycie
  • polityka.pl (http://www.polityka.pl/anna-zaradny-to-samo-ale-inne/Lead30,957,277556,18/) - recenzja
  • artpapier.com (http://artpapier.com/?pid=2&cid=5&aid=1742) - recenzja (patrz pozycja druga)
  • brainwashed.com (http://brainwashed.com/index.php?option=com_content&task=view&id=7420&Itemid=1) - recenzja
Personal tools