Altered States

"6"

recenzje
tego albumu

Altered States "6"

CD ZENBEI RECORD (ZEN-005[JAP])
1997.
1. Polidori.
(3:16)
2. Alex.
(8:37)
3. Travis.
(5:13)
4. Adel.
(7:46)
5. Gabo.
(3:26)
6. Montague.
(4:35)
7. Jacob.
(13:13)
8. Hannibal.
(1:39)
9. Kaiser.
(7:36)
Kazuhisa UCHIHASHI:
guitar
Mitsuru NASUNO:
bass
vocal (4, 6)
Yasuhiro Yoshigaki:
kit drums
All music composed by Kazuhisa Uchihashi (except 6 by Mitsuru NASUNO). Produced by Kazuhisa UCHIHASHI. Recorded at Earth Studio on June 26 and December 11, 1996. Engineer: Tatsuki MASUKO. Assistant engineer: Naoaki KOSE. Mixed by Kazuhisa UCHIHASHI at Jutema Studio in Kobe. Mastered by Hisashi MIZOGUCHI at Power City. Jacket Design by Kazuhisa UCHIHASHI.

Recenzje

Wojtek Mszyca jr [] 18.04.2002.:

Tym razem studyjny album Altered States. I - jak każdy ze znanych mi ich albumów - wnoszący coś nowego do wizerunku zespołu, pokazujący nieco inny aspekt jego muzyki.

Od koncertowych nagrań Altered States, na przykład tych z "4" lub "Cafe 9.15" odróżnia ten materiał inna proporcja pomiędzy improwizacją a kompozycją. Choć tylko sami muzycy wiedzą chyba, gdzie dokładnie zaczyna się tutaj jedno a kończy drugie, to wyraźnie słychać, że za poszczególnymi utworami na "6" stoją konkretne pomysły, w większym lub mniejszym stopniu ograniczające improwizację. W niektórych utworach, np. w pierwszym, ta wcześniej opracowana struktura jest wyraźniejsza, w innych mniej wyraźna, czy bardzo swobodnie potraktowana.

"6" na tle znanego mi dorobku Altered States wyróżnia się również dużą chwytliwością, chciało by się nawet powiedzieć "przebojowością", choć trzeba wziąć poprawkę na profil grupy, proszę nie wypatrywać ich teledysków w Top 20 MTV. Wiele utworów natychmiast zapada w pamięć i zmusza do rytmicznego kiwania głową. Kolejną cechą tej muzyki, a przynajmniej części kompozycji, jest transowość. Motoryczna gra sekcji i przestrzenny, rozimprowizowany dźwięk gitary hipnotyzują i wciągają bez reszty np. w "Alex" czy "Adel".

Altered States tworzy wyjątkową, oryginalną, ponadgatunkową muzykę, w której w naturalny i niewymuszony sposób mieszają się elementy bardzo wielu stylistyk. Wydawało by się, że trudno wymyślić jeszcze coś nowego w ciasnej formule tria gitara/bas/perkusja. A jednak Japończykom się to udaje, w dużym stopniu dzięki właśnie specyficznie japońskiej otwartości na różnorodne wpływy i brakowi zahamowań w ich łączeniu i przetwarzaniu. Nie bez znaczenia jest też nowatorska technika gry Kazuhisy, który wprowadza gitarę elektryczną w XXI wiek. Bez wahania mogę nazwać go jednym z najciekawszych współczesnych gitarzystów, który nie próbuje z nikim się ścigać a raczej proponuje coś zupełnie nowego i oryginalnego w kwestii podejścia do instrumentu.

Jak zwykle podziwiać można zresztą fantastyczną grę wszystkich muzyków, tym razem - niestety - nieco gorzej nagraną w sensie technicznym. Choć nie jest tragicznie, to jednak sposób realizacji dźwięku może razić, szczególnie brakiem selektywności i przestrzeni. Szkoda. Zaskakujące jest dla mnie to, że "6" brzmi gorzej od płyt nagrywanych na koncertach.

Nie ma jednak sensu zrażać się niedociągnięciami produkcyjnymi, "6" zawiera wyśmienitą muzykę, wydaje mi się nawet bardzo dobrą propozycją na pierwszy kontakt z Altered States, choć nie można powiedzieć, że jest kwintesencją stylu zespołu, ponieważ każdy jego album jest inny od pozostałych.